|
„Wasze dzieci nie są waszymi dziećmi.
Witam na stronie napisanej dla ludzi tak jak ja marzących o innych miejscach dla dzieci niż te, w których sami przebywaliśmy. ***** Dzieci są podróżnikami odkrywającymi nieznane kontynenty. Każdy dzień jest nową przygodą. Zabawa z własnymi palcami, raczkowanie, stawianie pierwszych kroków, budowanie zamków z piasku, powtarzanie nowych słów, odkrywanie liter i liczb, wspólnie z rodzicami robienie zakupów, wspinanie się na murek, wszystkie te zajęcia są wyzwaniami dla małego człowieka i ich podjęcie napawa radością i dumą. Rodzice i nauczyciele są towarzyszami podróży, mogą na co dzień być świadkiem radości i smutku nowych doświadczeń, strachu przed nieznanym i jego palącej ciekawości. Tradyjne wychowanie stara sobie za cel kształtowanie dziecka według potrzeb społeczeństwa, według swojego obrazu „idealnego dziecka”. Jeśli chcemy naprawdę szanować indywidualność każdego człowieka i umożliwić mu rozwój całego przyniesionego na świat potencjału powinniśmy rolę dorosłego przemyśleć na nowo. Zamiast narzucania„odgórnych” celów i tempa ich osiągania, porównywania z rówieśnikami i popędzania do następnego kroku, możemy skierować naszą uwagę na zainteresowania i możliwości ich zaspokojenia, pozostawiając w ręku dziecka, jak szybko robi postępy i w jakiej dziedzinie chce się rozwijać. Zdobywanie wiedzy i nowych umiejętności są naturalnymi potrzebami każdego człowieka, „ciekawość jest rzeczą ludzką”. Jeśli umożliwimy każdemu dziecku odkrywanie tego, czym się właśnie interesuje w jego własnym tempie i na własny sposób, nie utraci ono nigdy tej ciekawości. Samo jej zaspakajanie, bez dodatkowych nagród i motywacji, będzie mu źródłem radości przez całe życie. Jesteśmy świadkami coraz szybszej eksplozji nowych technologii i wiedzy w każdej dziedzinie. Przyrost informacji w medycynie jest w ostatnich dziesięcioleciach tak szybki, że co 15 lat połowa dotychczasowych przekonań jest przestarzała i zastąpiona nowymi odkryciami. Jeśli nasz lekarz skończył przed 30 laty studia, większość tego, czego się uczył, jest nieaktualna! Nikt z nas dorosłych nie wie, jakie problemy będzie stawiało życie naszym dorosłym dzieciom za 10 – 15 lat. Powinniśmy zadbać o to, aby umożliwić im opanowanie jak najlepszych sposobów uczenia się z radością, aby mogli i chcieli to robić przez całe życie. Nie zebrana do tej pory wiedza jest w takiej sytuacji najważniejsza, lecz otwartość na nowe, samodzielność myślenia, stawianie niecodziennych pytań w obliczu nowych problemów, umiejętność znalezienia tego, co nas interesuje, w ogromie dostępnej wiedzy oraz umiejętność jej zastosowania w praktyce. Szkoła powinna umożliwić dzieciom samodzielność w każdej dziedzinie życia. Nie program szkolny, lecz zainteresowanie i indywidualność każdego dziecka powinny wyznaczać tempo i ilość zajęć z danego przedmiotu. Również my dorośli przeżywamy w naszej społeczności dzięki naszym zaletom i umiejętnościom, z naszymi słabymi stronami próbujemy po prostu żyć.
„Dziecko powinno rosnąć swobodnie jak drzewo. Należy się starać, aby grunt był zdrowy i pożywny, powietrze czyste, aby było dużo słońca i ciepła. Jeśli rodzice odejmują mu, zabraniają tego, czego charakter jego i natura wymagają, jeżeli nierozważnie obcinają wszystkie młode, zdrowe pędy dlatego jedynie, że wyrobili sobie inny ideał, którego ich dziecko może być wcieleniem, to ostatecznie otrzymują w rezultacie bojaźliwą, ostrzyżoną, karłowatą roślinkę zamiast wymarzonego ideału.” (Janusz Korczak) |
|
[powitanie] [curriculum] [nowe drogi] [literatura] [nowe] [kontakt] [linki] |